niedziela, 15 stycznia 2017

Godzina Sukcesu – najważniejsza godzina w ciągu tygodnia



                Praca sprzedawcy ma to do siebie, że jak wiele czasu byśmy w niej nie spędzili, to i tak zawsze znajdzie się coś jeszcze do zrobienia. Dziś chcę napisać o najważniejszej godzinie w ciągu tygodnia – godzinie sukcesu.  Termin ten przedstawił mi jeden z moich pierwszym przełożonych i do dziś uważam, że była to jedna z najcenniejszych rad, jakie dostałem w pracy.


                W ciągu tygodnia mamy mnóstwo rzeczy do wykonania, przez co zdarza się, że niczym chomik w kołowrotku, biegniemy nie zastanawiając się, dokąd tak właściwie biegniemy.  Na dłuższą metę prowadzi to do wypalenia zawodowego. Godzina sukcesu to czas zarezerwowany tylko rozwojowi naszej kariery. Czym tak właściwie jest?

                Godzina sukcesu to czas, w którym na około godzinę oderwiemy się od wszystkich czynności i skupiamy się na jednej, wcześniej zaplanowanej rzeczy, która ma stanowić turbo dla naszej dalszej kariery.  W różnych branżach czynności te będą się różniły. Czasem w ramach godziny sukcesu można będzie obdzwonić dodatkową bazę klientów, a czasem trzeba będzie wyłączyć telefon na godzinę. W ramach godziny sukcesu  możemy się dodatkowo doszkolić, zrobić scenkę sprzedażową z bardziej doświadczonym współpracownikiem, dodatkowo przeanalizować ostatnie spotkanie, spotkać się z kimś, kto może pomóc nam dotrzeć do nowych klientów – ogranicza nas tu tylko nasza własna wyobraźnia. Kluczowe natomiast jest to, żeby przez tą godzinę zająć się rzeczywiście tym  co zaplanowaliśmy.


                A czy w Twoim planie tygodnia znajdzie się czas na Twoją godzinę sukcesu?

Zapraszam na profil Sprzedaję Bo Lubię na Facebooku: https://www.facebook.com/SprzedajeBoLubie/


6 komentarzy:

  1. Bardzo nie lubię nudnej codziennej rutyny. Mamy dużo spraw, rzeczy do załatwienia. Ciągle w biegu. Często na ważne sprawy nie starcza nam czasu.Ciekawy pomysł z tą godziną sukcesu. Chętnie ją na sobie przetestuję.
    Odwdzięczam się za szczere komentarze.
    Pozdrawiam,annnathalie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Musiałabym wyłączyć się z neta, a do mojej pracy korzystanie z sieci jest niezbędne... No i jak tu to pogodzić?

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna koncepcja! Też wykorzystuję tę godzinę sukcesu, a nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy. Jako że jestem na początku swojej przygody z biznesem, mało czasu zostaje mi na taki czas dla siebie. Swoją godzinę jednak skrupulatnie poświęcam na strategiczne planowanie długofalowych działań. ;>

    OdpowiedzUsuń
  4. Koncepcja, którą warto wdrożyć, już po niedługim czasie przynosi wymierne korzyści. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To ciekawa technika, powinna jednak być to godzina dziennie a nie tygodniowo

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczę, coś w tym jest. Jako kierownik sprzedaży muszę wziąć sobie to do serca. Dzięki!
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,
    www.wydru.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń